czas nas uczy pogody

czas nas uczy pogody

Wpisy

  • poniedziałek, 17 marca 2014
  • wtorek, 04 marca 2014
    • Chleb

      Czas pędzi nieubłaganie.

      Wydarzyło się wiele dobrego ale niestety i złego.

      Wojna wisi na włosku....

      A ja piekę chleb.

      Pyszny. Własny. Prawdziwy. Na zakwasie. Udał się pięknie. Jestem z siebie dumna.

      W tym nie pięknym czasie, bardzo niepewnym, ten upieczony przeze mnie chleb daje mi poczucie trwałości, prawdy i sensu.

      Moja modlitwa. Chleba naszego powszedniego ... 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 marca 2014 19:27
  • wtorek, 17 grudnia 2013
  • środa, 27 listopada 2013
  • poniedziałek, 25 listopada 2013
    • Drapieżnik i ofiara

      Podobno w życiu jest się drapieżnikiem albo ofiarą.

      Drapieżnik jest implikacją zła, brutalności i mordu.

      Ofiarą jest zalękniony słabeusz, pozbawiony sprytu i przebiegłości. Stojąca w kącie szara myszka, którą można zjeść z kościami.

      O ile ofiarą nikt nie chce być, o tyle bycie drapieżnikiem niektórym sprawia wielką przyjemność i satysfakcję. Taki typ potrafi latami krążyć wokół swojej ofiary. Wejdzie w krąg bliskich osób i będzie udawał przyjaciela. Będzie szczerzył zęby w fałszywym uśmiechu. Patrzył w oczy. Mówił przymilne słowa. A tak naprawdę tylko czeka aby uderzyć, rozszarpać i zniszczyć.

      A ofiara? Jak to ofiara. Ufna i dobra, zanim się spostrzeże zostanie upolowana.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 listopada 2013 21:52
  • wtorek, 12 listopada 2013
    • Umiłowanie Ojczyzny

      Wczoraj w dzień Święta Niepodległości słowo patriotyzm było odmieniane przez wiele przypadków. Przy tym podawano wiele definicji i rodzajów patriotyzmu. Mamy więc patriotyzm tradycyjny, nowoczesny, konstruktywny, indywidualny, zbiorowy i jaki kto jeszcze zechce wymyślić. Każdy dowolnie może sobie definiować patriotyzm.

      I tak kiedyś pewien bardzo znany aktor, którego cenię za dorobek zawodowy zrównał patriotyzm z nacjonalizmem. Przestałam go cenić za te słowa jak i za udział w reklamach pewnego banku, zachęcającego Polaków do uzależnienia finansowego od obcego kapitału. Być może  ów artysta jest zwolennikiem patriotyzmu nowoczesnego, a nawet globalnego. Wszak wszyscy jesteśmy ziemianami.

      Tymczasem gdybyśmy kierowali się prostą definicją patriotyzmu czyli umiłowaniem Ojczyzny nasz kraj i my wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Gdybyśmy wszyscy kochali nasz kraj, pracowali dla niego i dla siebie wzajemnie, gdybyśmy w drugim człowieku widzieli siebie, a nie wroga, definicja patriotyzmu byłaby jednoznaczna. 

      Oglądając wczorajszą relację z marszu Niepodległości utwierdziłam się w pewności, że nasz kraj nie jest krajem szczęśliwych ludzi. Brak nam w sercach patriotyzmu. Nie mają go władze naszego kraju i osobnicy wyrywający młode drzewka na ulicach stolicy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 listopada 2013 10:45
  • sobota, 09 listopada 2013
  • poniedziałek, 04 listopada 2013
    • Przeprowadzka

      Wszystkie graty spakowane. Jutro przewozimy je  na nowe miejsce. Roboty mam huk. Najpierw pakowałam. Teraz czeka mnie ustawianie, układanie i porządkowanie.

      Wszyscy będziemy się oswajać i może zapuszczać korzenie w świeży grunt. 

      Jak to będzie? Co to będzie? Nie wiem. 

      Jak odnajdziemy się wszyscy w nowej sytuacji?

      To jest też jakby powrót do przeszłości, ponieważ kiedyś już razem mieszkaliśmy. Tylko byliśmy młodsi i niezależni od siebie. Każdy był samowystarczalny i niezależny.

      Teraz sytuacja jest odwrotna. Oni liczą na mnie, szukają u mnie schronienia i opieki. Myślą, że przy mnie nic złego ich nie spotka. Utopijne myślenie, ale daje im poczucie bezpieczeństwa.

      Dla mnie to ogromna odpowiedzialność i trud, który będę dźwigać sama. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 listopada 2013 22:23
  • wtorek, 29 października 2013
    • Nadziejo

      Brakuje mi czasu i stabilności. Minuty i godziny, dni i tygodnie pędzą w zawrotnym tempie. A jeszcze nie tak dawno byłam znużona codziennością i monotonią dnia powszedniego. Powtarzalnością i rutyną działań, przewidywalnością zbiegu dni. Chciałam zmian i ruszenia z posad świata. Lotu w nieznane lepsze byty. 

      Teraz wszystko jest niepewne, wirujące i pulsujące. A ja bardzo często wyczerpana, smutna i zła. Podrywam się do lotu i opadam. Zastygam. Budzę się. Wstaję i zaczynam od początku. Nadzieja ciągle we mnie jest, odradza się jak Feniks z popiołów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 października 2013 10:22
  • czwartek, 17 października 2013
    • Sadzenie i przesadzanie

      Smaki i zapachy z dzieciństwa idą za nami przez całe życie.

      Posadziłam dzisiaj na swojej rabatce szafirki i narcyzy. Pamiętam je od najwcześniejszych lat mego istnienia. Królowały w ogródku mojej mamy. Pierwsze ciepłe promienie wiosennego słońca i małe zielone główki łodyżek narcyzów cieszyły moje dziecięce serce. Pamiętam te chwile doskonale, więc chyba musiały mieć dla mnie ogromne znaczenie.

      Mam też duży piękny krzak czerwonej róży przeniesiony z mojego rodzinnego domu. Zadomowił się wspaniale. Jeszcze teraz ma czerwone pąki. Dbam o niego i chyba cichutko z nim rozmawiam. 

      Poza tym przygotowuję się do wielkich zmian. Mam wiele obaw i wątpliwości. Boję się odpowiedzialności za czyjeś życie. Starych drzew się nie przesadza, a ja mam zamiar to zrobić. I boję się, czy choć trochę zapuszczą korzenie i czy ja będę umiała zapewnić im spokój i bezpieczeństwo. I czy ja sama poczuję wreszcie stabilizację i, że jest to moje miejsce na ziemi i moja przystań. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sadzenie i przesadzanie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 października 2013 11:51
  • sobota, 12 października 2013
  • czwartek, 10 października 2013
    • Mniej czyli więcej

      Minione dni spędziłam rodzinnie, tzn poświęciłam się sprawom rodziny. Ale czy ja robię coś innego oprócz tego? Mam wrażenie że nie. Moje życie koncentruje się wokół spraw moich bliskich. Męża, córki, rodziców i małej Gwiazdusi. Ktoś pomyśli i powie: szczęśliwa kobieta. Tak. Jeśli na tym szczęście polega, to tak. Przecież tak naprawdę żyjemy dla innych nie dla siebie. 

      Moje sprawy i potrzeby plasują się obok mnie. Ale ja mam małe potrzeby. Tak niektórzy mówią i tak im się wydaje. A ja po prostu mogę obyć się bez wielu potrzeb i rzeczy. Nie żądam i nie domagam się, nie egzekwuję. Jestem minimalistką. Choć czasem bywa to frustrujące i przykre. Ale czasem mniej znaczy więcej. I tego się trzymam. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 października 2013 15:24
  • piątek, 04 października 2013
  • środa, 02 października 2013
    • Tak dla referendum

      Nie rozumiem ataków na referenda lokalne. To arcyważny instrument systemu demokratycznego i nie powinno się przy nim manipulować. To właśnie w referendum wyborcy mogą wypowiedzieć się w sposób bezpośredni na temat formy i sposobu sprawowanej władzy. Wszelkie zakusy na ograniczenie znaczenia, czy też zakresu referendum godzą w instytucję demokracji bezpośredniej, czyli godzą w prawo wyborców do bezpośredniego wypowiedzenia się w danej sprawie. Ograniczanie funkcji referendów przeczy idei społeczeństwa obywatelskiego, tak istotnego dla społeczeństw zakorzenionych w demokracji. 

      W naszym kraju idea społeczeństwa obywatelskiego funkcjonuje w sposób niedostateczny, więc ograniczanie roli referendum w państwie zmierzającym ku demokracji zmniejsza znaczenie tej idei oraz ogranicza osobisty wpływ obywateli na formę sprawowanej władzy.

      Referendum to jedyny "bat" w rękach wyborców na wójta, burmistrza, czy prezydenta, którzy de facto pełnią swoją funkcję w sposób nieograniczony. Nie dziwi mnie niezadowolenie przedstawicieli władz wykonawczych gmin, ale przecież nie dla nich ustanowiono instytucję referendum tylko dla obywateli, bo to przecież z ich ramienia tj. ludu, sprawują władzę.

      Referenda mają sens, nawet jeśli frekwencja jest niewystarczająca i referendum jest nieważne. Stanowią impuls uruchamiający aktywność społeczną i budują przekonanie, że społeczeństwo ma wpływ na sposób sprawowania i wykonywania władzy.

      Nie powinno się zmieniać funkcjonujących od lat ustaw tylko dlatego, że obywatele za często korzystają ze swoich praw. Prawo ma służyć obywatelom, a nie na odwrót. Ograniczanie praw obywateli nie służy państwu prawa, a reżimowi. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      środa, 02 października 2013 22:10
  • poniedziałek, 30 września 2013
    • O sile przyrody

      Człowiek przyrodzie potrzebny nie jest. Nie są jej potrzebne dyrektywy, ustawy, rozporządzenia oraz inne regulacje i dywagacje. Przyroda poradzi sobie bez tych udogodnień, działań, troski i pobożnych życzeń ludzkich. Najlepiej dla niej byłoby, gdyby była pozostawiona sama sobie.

       

       

        

      Jak widać nawet radziecka myśl techniczna, gniotsa nie łamiotsa uległa sile natury i jest jej zbędna.

      Takie oto zdjęcia zrobiłam będąc w sobotę na wyjeździe i jednak, mimo wszystko, patrzyłam z małym smutkiem na tę potężną maszynę, która w taki oto sposób kończy swój żywot. A może to piękny koniec ...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 września 2013 11:02
  • piątek, 27 września 2013
    • Grzybobranie

      Wychodzę za bramę, przechodzę przez drogę i mam las. Zanurzam się w zieloną bujność liści i zbieram grzyby. Chodzę powolutku, wpatruję się w trawę i mchy. Uwielbiam miękkość mchów, podziwiam ich delikatność i mieniącą się odcieniami zieleń. Mech i zieleń odpręża mnie i cieszy. Lubię spacerować po lesie nawet jeśli nie ma grzybów. A teraz są i je zbieram.

       

      Na podwórku mego rodzinnego domu przez wiele lat wyrastały opieńki. A do lasu było daleko. Zasługę ich obecności przypisuję dwom świerkom rosnącym przy ogrodzeniu. Moja mama zbierała opieńki i marynowała. Były przepyszne i kultowe w rodzinie.  

      Na moim podwórku wyrosły tylko czerwone muchomory. Są duże i piękne. Cieszą mnie pomimo swej złej sławy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      piątek, 27 września 2013 11:02
  • wtorek, 24 września 2013
    • Dylematy podatkowe

      Świeży news donosi, że rząd toczy bitwę o obniżkę podatku VAT. Z kim toczy? Nie wiadomo. Chyba sam ze sobą. Rząd chciałby utrzymać wyższy podatek jeszcze tylko przez trzy lata, ale nie może, ponieważ byłoby to nie zgodne z zapisami ustawy i tym samym doszłoby do złamania ustrojowej zasady zaufania obywatela do państwa polskiego.

      Rząd jest więc w wielkiej rozterce: chciałby ugryźć i chciałby pogłaskać. W 2011 roku rząd nie miał takiego dylematu. Podniósł podatek i miał w czterech literach zaufanie obywateli do państwa. Wykazał się też krótkowzrocznością, nie przewidział kryzysu i deficytu budżetowego. Ale wtedy byliśmy zieloną wyspą. 

      Rozwiązanie tego węzła gordyjskiego wydaje się być proste. Wystarczy znowelizować ustawę i po kłopocie. Znów będzie można mówić, że żyjemy w państwie prawa.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 września 2013 14:42
  • poniedziałek, 23 września 2013
    • Czas nas uczy pogody

      To słowa piosenki w wykonaniu Grażyny Łobaszewskiej. Często ją nucę. Nie znam tekstu na pamięć ale wiem, że wyraża prawdy życiowe i trafia do serca. Zaplącze drogi, pomyli prawdy. Sieje wiatr i oddziela trawy od zboża.

      Mieć dobrą pogodę w życiu, spotkać wartościowych ludzi na swej drodze, oddzielać prawdę od fałszu, iść słoneczną  stroną  alei to wartości dzięki, którym pięknieje świat. Jednym słowem pięknie żyć i pozwalać żyć innym. Czego sobie i wszystkim, którzy tu zajrzą życzę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      bobotka
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 września 2013 17:51